poniedziałek, 11 stycznia 2016

Wszystko za Everest, Jon Krakauer

      Czy pogoda za oknem nie motywuje was przypadkiem do sięgnięcia po lekturę, w której śnieg i mróz są obecne?? Mnie tak, dlatego sięgam ostatnio po takie właśnie książki z powodu tęsknoty za „prawdziwą polską zimą”. Jedną z nich, która w ostatnim czasie najbardziej mnie „porwała” jest pozycja „Wszystko za Everest” Jona Krakauer’a. Jest to opowieść o tragicznej komercyjnej  wyprawie na Mont Everest, która miała miejsce w maju 1996 r. Temat jakby odległy ponieważ od tragedii upłynie niedługo 20 lat, ale w związku z filmem jaki w zeszłym roku pojawił się w kinach („Everest”- reż. Baltasar Kormákur) historia odżyła, a książka została wznowiona przez Wydawnictwo Czarne. Niewątpliwie było to bardzo dobre posunięcie ze strony Wydawnictwa, gdyż książka pomimo iż pisana gęstym drukiem w formie reportażu jest naprawdę wciągającą i trzymającą w napięciu lekturą.

         „Wszystko za Everest” to opowieść o wyprawie komercyjnej jaka miała początek w kwietniu 1996 r. pod przewodnictwem Roba Halla- nowozelandzkiego himalaisty o imponującym dorobku w zdobywaniu ośmiotysięczników. Pomimo doświadczenia we wspinaczce wysokogórskiej jakie posiadał Hall i drobiazgowej lub jak kto woli- pedantycznej wręcz organizacji każdej z wypraw, nie zapobiegło to tragedii. Autor książki analizuje wydarzenia z ’96 roku bardzo drobiazgowo, ale nie ujmuje to ani treści ani dynamice prowadzonej narracji. Z książki możemy dowiedzieć się mnóstwo o historii wypraw górskich, o znanych i nie tylko znanych postaciach ze środowiska wspinaczy wysokogórskich. Tematyka podjęta w reportażu jest tym ciekawsza iż pisana jest z perspektywy dziennikarza/uczestnika wyprawy, który przez środowisko himalaistów i innych uczestników ekspedycji został bardzo surowo oceniony po jej zakończeniu i podsumowaniu. Czy wyprawy komercyjne w tak niebezpieczne miejsce mają sens? Czy powinny się odbywać, a jeśli tak to czy każdy, kogo stać finansowo na takie ryzyko, może brać w nich udział? Czy eksploracja gór wysokich na taką skalę powinna być w ogóle dopuszczalna? Myślę, że lektura tej książki dostarczy Wam wskazówek aby odpowiedzieć sobie na takie pytania, a być może zarazi chęcią wgłębienia się w tematykę górską i sięgnięcia po inne książki z zakresu wspinaczek wysokogórskich. Prawda jest taka, iż „Wszystko za Everest” nie przekazuje nam tylko suchej wiedzy na temat himalaizmu, ale również jej treść zawiera wiele informacji o człowieku i tego jak może zachować się w sytuacji ekstremalnej. Na podstawie historii uczestników wyprawy dowiadujemy się o motywach jakie pchają ludzi w tak trudne warunki i jaką wytrzymałością może wykazać się nasze ciało w sytuacjach krytycznych. Na podstawie relacji każdego z uczestników z kolei dociera do nas, że jedna sytuacja widziana przez kilka osób, będzie w ustach każdego opowiedziana inaczej i będzie nieco lub znacznie odbiegać od wersji przedstawionej przez innych. Myślę iż w przypadku sytuacji traumatycznych i zagrażających życiu ma to jeszcze większy oddźwięk. W związku z powyższym gorąco polecam!
E.J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz